MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Jerzy Janeczek z "Samych swoich" skończyłby 80 lat. Los okrutnie z niego zadrwił. Zabiła go jego największa pasja

Anna Misiak
Anna Misiak
Jerzy Janeczek z "Samych swoich" skończyłby 80 lat. Los okrutnie z niego zadrwił. Zabiła go jego największa pasja
Jerzy Janeczek z "Samych swoich" skończyłby 80 lat. Los okrutnie z niego zadrwił. Zabiła go jego największa pasja ZENON ŻYBURTOWICZ / EAST NEWS
Życie nigdy nie rozpieszczało Jerzego Janeczka. Aktor znany z kultowej komedii "Sami swoi", przez lata mierzył się z wieloma przeciwnościami. Kiedy w końcu znalazł szczęście u boku ukochanej żony Emilii, okrutny los ponownie dał o sobie znać. Gdyby nie tragiczny wypadek, aktor dziś skończyłby 80 lat.

Jerzy Janeczek od pierwszych lat życia nie miał najłatwiej. Urodził się 22 marca 1944 r. w niemieckim miasteczku Itzehoe, w którym jego rodzice przebywali jako przymusowi robotnicy.

Mama tylko raz dziennie mogła przybiec na chwilę, by mnie nakarmić. Cały dzień leżałem więc w łóżeczku zupełnie sam[/b - opowiadał.

Po zakończeniu wojny wraz z rodziną trafił na Dolny Śląsk. Jako kilkulatek, z braku lepszych rozrywek, całe dnie spędzał na łobuzowaniu i szukaniu przygód.

Trzy razy się topiłem. Raz zasnąłem na trampolinie i ktoś zepchnął mnie do wody. Byłem w takim szoku, że gdyby mnie ktoś nie wyciągnął, pewnie bym umarł. [b]Dwa razy topiłem się w przeręblu. Pobliska mleczarnia wycinała z jeziora lód i wywoziła do chłodni. I ja musiałem zajrzeć do dziury. Oczywiście w nią wpadłem. Ktoś przywiózł mnie saniami do domu, byłem sztywny jak nieboszczyk. Pamiętam, że ojciec polewał mnie zimną wodą, nacierał - wspominał swoją młodość Janeczek.

Już w wieku nastoletnim Janeczek wykazywał zdolności aktorskie. Jego plany na przyszłość nie spotykały się jednak ze wsparciem bliskich. Rodzice Janeczka pragnęli, by ten został inżynierem lub lekarzem, a gdy szkolny wychowawca usłyszał o jego zamiarach, stwierdził tylko, że się do grania absolutnie nie nadaje. To samo zresztą uważali jego przyszli profesorzy, bo do egzaminów aktorskich podchodził aż trzy razy. W końcu, z godnym podziwu uporem, wywalczył swoje i udało mu się ukończyć PWSTiF w Łodz w 1968 r. Jeszcze na studiach Janeczek dostał rolę, która miała zmienić całe jego życie. Kreacja Witii Pawlaka nie wzbudziła w nim szczególnych emocji. Wystąpienie w komedii w ówczesnym środowisku aktorskim nie było powodem do dumy.

Nikt się do mnie nie zwrócił z żadną ciekawą propozycją. W środowisku filmowym obraz "Sami swoi" nie odniósł wielkiego sukcesu... - opowiadał aktor.

Role w filmie "Sami swoi", a następnie w "Nie ma mocnych" i "Kochaj albo rzuć", przyniosły Janeczkowi rekordową popularność. Aktor był regularnie zaczepiany na ulicy przez tłumy fanów. Nie podobało mu się to jednak. Zawsze miał poczucie, że gra dla kunsztu, nie dla sławy. Dopiero po latach zaczął doceniać rolę Witii Pawlaka. W środowisku aktorskim nie był jednak doceniany. Na początku lat 80. stracił pracę w Teatrze Dramatycznym.

Pierwszy raz ktoś mnie zwolnił. Był to Zbigniew Zapasiewicz, który został dyrektorem w warszawskim Teatrze Dramatycznym. Powiedział: "Pan sobie pracę znajdzie", ale ja wiedziałem, że nigdzie nie dostanę angażu - zwierzał się po latach w wywiadzie dla "Super Expressu".

Przytłaczająca popularność, brak pracy i rozwód z pierwszą żoną to tylko część problemów, z którymi mierzył się Janeczek w latach 80. Aktor postanowił porzucić całe dotychczasowe życie i przenieść się do Stanów Zjednoczonych. "Amerykański sen" jednak nie ziścił się dla niego od razu, a wyjazd za wielką wodę był wielkim wyzwaniem. W USA poznał swoją przyszłą żonę. Po wielu latach spędzonych na emigracji, małżeństwo Janeczków wraz z dwiema córkami powróciło do Polski w 2007 r.

Wydawać by się mogło, że Janeczek po latach odnalazł upragnione szczęście. Do ojczyzny powrócił jako kultowy i lubiany aktor, wraz z ukochaną żoną Emilią układał sobie życie na mazowieckiej prowincji, a nawet powrócił do grania po 20-letniej przerwie. Okrutny los jednak kolejny raz odebrał mu wszystko... I to w najmniej spodziewanym momencie. 11 lipca 2021 r. Jerzy Janeczek zajmował się swoimi pszczołami. Aktor, chociaż był uczulony na jad tych owadów, miał na swojej posesji kilka uli... Jedna z pszczół go użądliła. Choć podano mu adrenalinę, a chwilę po zdarzeniu przebadali go ratownicy medyczni, aktor niedługo po pechowym użądleniu zmarł. Odszedł w wieku 77 lat. Gdyby nie nieszczęśliwy wypadek, dziś kończyłby 80 lat.

Jerzy Janeczek z "Samych swoich" skończyłby 80 lat. Los okrutnie z niego zadrwił. Zabiła go jego największa pasja

Jerzy Janeczek z "Samych swoich" skończyłby 80 lat. Los okru...

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

od 16 lat

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl