Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Słowa Jadwigi Barańskiej rozdzierają serce. Gwiazda "Nocy i dni" apeluje do bliskich: "Nie walczcie ze mną i pozwólcie mi odejść"

Wiktoria Zając
Wiktoria Zając
AKPA
Jerzy Antczak opublikował na Facebooku przepełniony bólem wpis dotyczący stanu zdrowia jego żony, Jadwigi Barańskiej. Jak wynika z jego relacji, gwiazda "Nocy i dni" zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi, co odbiło się również na jej stanie psychicznym. Mąż Jadwigi Barańskiej wspomina, że objawiają się u niej stany depresyjne, a sytuacja jest bardzo trudna dla bliskich aktorki.

Jadwiga Barańska lata temu zachwycała całą Polskę jako Barbara Niechcic w zrealizowanej w 1975 roku adaptacji powieści Marii Dąbrowskiej "Noce i dnie". Prywatnie jest ona żoną reżysera wspomnianej produkcji, Jerzego Antczaka, którego poślubiła w 1956 roku. Choć miała szansę zrobić oszałamiającą karierę w Polsce, ostatecznie porzuciła te plany na rzecz rodziny. W 1979 roku Jadwiga Barańska i Jerzy Antczak wyjechali do USA.

- Jadzia była w bardzo trudnej sytuacji. Aktorka u szczytu sławy stanęła przed trudnym wyborem - mogła kontynuować wspaniałą karierę w kraju lub jechać w nieznane za mężem. Podjęła niezwykłą decyzję i pożegnała się z aktorstwem, ani na chwilę nie przestając się uśmiechać, z wysoko podniesioną głową - wspominał po latach Antczak [cytat za PISF.pl].

Niestety, do mediów dotarły druzgocące wieści zza oceanu. Jak donosi mąż Jadwigi Barańskiej, sytuacja aktorki jest bardzo trudna.

Łamiący serca wpis Jerzego Antczaka. Jadwiga Barańska zmaga się z poważnymi problemami zdrowotnymi

W niedzielę, 27 sierpnia, na facebookowym profilu Jerzego Antczaka pojawił się wpis, z którego wybrzmiewa bezradność. Opisał on, w jakim stanie jest Jadwiga Barańska. Jak wyjawił, przez dłuższy czas zastanawiał się, czy opublikować informacje na temat stanu zdrowia gwiazdy "Nocy i dni", jednak w końcu zdecydował się na ten krok.

Jerzy Antczak ujawnił, że przed wieloma tygodniami lekarze zdiagnozowali u jego żony schorzenie rogówki lewego oka.

"Wydali diagnozę, że stan jest bardzo poważny i grozi jej utrata wzroku. Po pewnym czasie podobny syndrom odezwał się w drugim oku" - pisał mężczyzna.

Z relacji męża gwiazdy "Nocy i dni" wynika, że te informacje załamały Barańską. - Życie bez wzroku nie ma sensu. Lepiej odejść - miała powiedzieć mu aktorka. Ten, chcąc oderwać żonę od przygnębiających myśli, podjął decyzję o zgłoszeniu do realizacji filmu dokumentalnego na temat Jadwigi Barańskiej, a następnie przesłał konspekt scenariusza "w odpowiednie ręce". Nie zdążył doczekać się odpowiedzi, gdy doszło do dramatycznej sytuacji.

"Jadwiga upadła przodem ciała na kamienie. Straciła przytomność i trzeba było wezwać pogotowie. W szpitalu dokonano prześwietleń i okazało się, że jeden z kręgów jest nieco przesunięty, ponadto w prawym biodrze nastąpiło pęknięcie. Jeżeli przesunięcie kręgu okazało się możliwe, z uwagi na wiek (88 lat) biodro nie może być operowane i trzeba czekać aż nastąpi samoistny zrost. Co może potrwać wiele miesięcy leżenia w łóżku" - opisywał Antczak.

Jak wyjawił mężczyzna, do szpitala Barańską zawiozła karetka, jednak wrócić musiała we własnym zakresie. Wtedy to ich syn, Mikołaj, kupił mamie wózek inwalidzki. W ten sposób bliscy przewieźli aktorkę do drzwi samochodu, a następnie posadzili ją na siedzeniu. "Cały ten zabieg był niezwykle upokarzający, trudny i bolesny" - ujawnił Antczak i dodał, że sytuacja ta sprawiła, iż on i Mikołaj zaczęli bać się o to, co przyniesie przyszłość. Niestety, ich obawy okazały się uzasadnione...

"Pęknięcie biodra spowodowało niedowład prawej nogi i nieustanne bóle ujarzmiane mocnymi środkami. (...) Nastąpiły bardzo przykre dni. Jadwiga zamknięta w sobie leży nieruchomo na łóżku całymi godzinami z zamkniętymi oczyma. Któregoś dnia, nieoczekiwanie zapytała mnie: 'Czy decydenci odpowiedzieli na temat scenariusza?'. Odpowiedziałem gorzko: 'Nie ma odpowiedzi'. Długo milczała, po czym powiedziała cicho: 'Ano cóż, widocznie już nasz czas minął…'. Po czym zamknęła oczy i zapadła w siebie" - opisywał mąż Jadwigi Barańskiej.

Następnie Jerzy Antczak wspomniał, że w nocy dręczyły go gorzkie myśli, a aktorka budziła jego oraz ich syna po kilka razy.

"Wyraźnie objawiały się w niej stany depresyjne, bo obsesyjnie mówiła o śmierci Tomaszka oraz Janki Traczykównej. Ponadto odmawia obecności pielęgniarki, przyjmowania lekarstw oraz jedzenia. Najgorsze są jej decyzje odmowy wizyty w szpitalu, aby dokonać prześwietlenia i ustalić, co jest ostatecznym powodem pęknięcia biodra i niedowładu prawej nogi. Na moje i Mikołaja błagania odpowiedziała nieoczekiwanie: 'Nie walczcie ze mną i pozwólcie mi odejść', posłuszna decyzji hinduskiego przesłania: 'Ani dłużej, ani krócej, tylko tyle, ile przeznaczył Bóg'" - opisuje zdruzgotany Jerzy Antczak na Facebooku.

Mężczyzna zwrócił się z dramatycznym apelem do internautów - poprosił ich o modlitwy oraz ciepłe myśli, by te przywróciły jego żonie "spokój myśli i pragnienie istnienia".

Pełną treść wpisu Antczaka zamieszczamy poniżej:

Przesyłamy wyrazy wsparcia dla samej Jadwigi Barańskiej oraz jej bliskich i życzymy aktorce powrotu do zdrowia.

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 1

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Alicja
Pani Jadwigo, jest, była Pani wspaniałą aktorką, uwielbiam oglądać filmy z Pani udziałem,...proszę się nie poddawać, proszę walczyć o siebie...Życzę Pani dużo zdrówka, będę modlić się za Pani wyzdrowienie....❤️
Wróć na shownews.pl shownews.pl