MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Musieli otworzyć niszę grobową Romana Kłosowskiego. Zmurszały widok zasmuciłby wielu... | ZDJĘCIA

Aldona Kleczkowska
Musieli otworzyć grób Romana Kłosowskiego. Zmurszały widok zasmuciłby wielu...
Musieli otworzyć grób Romana Kłosowskiego. Zmurszały widok zasmuciłby wielu... RADOSŁAW NAWROCKI
Kto nie pamięta charakternego i zabawnego Maliniaka z "Czterdziestolatka"? To właśnie dzięki tej postaci Roman Kłosowski zyskał popularność. Rozbawiał tłumy, choć sam twierdził, że daleko mu do komediowych wcieleń. Pragnął zostać sportowcem, ale życie napisało dla niego inny scenariusz. Zakochał się w aktorstwie i to ono stało się jego pasją i pracą. Dziś Roman Kłosowski skończyłby 95 lat. Na Shownews.pl wspominamy jego barwne życie.

Roman Kłosowski – jak to wszystko się zaczęło?

Mimo swojego niskiego wzrostu (Roman Kłosowski miał zaledwie 1,56 m) pragnął zostać sportowcem, a najchętniej widział się w boksie lub na murawie. Z czasem jednak porzucił te marzenia na rzecz desek teatralnych i choć jego przyjęcie do szkoły aktorskiej nie dla wszystkich było oczywiste, on świetnie sobie poradził, a anegdotka z rozmowy z wykładowcami w czasie egzaminu do dziś krąży w sieci. W rozmowie z "Tele Tygodniem" Roman Kłosowski wspominał, jak zareagował na komentarz dotyczący jego wzrostu:

Skoro pan profesor Wyrzykowski świetnie gra Hamleta na koturnach, to ja mogę zagrać Grabca na koturnach.

Swoją ciętą ripostą, charakternym usposobieniem i humorem zdobył serca egzaminatorów i za pierwszym razem dostał się do szkoły filmowej. Przez lata próbowano przypinać mu łatkę aktora komediowego o charakterystycznym wyglądzie, ale on regularnie próbował udowadniać, że ma w sobie tyle samo humoru co łez. Chciał wcielać się w różne role, ale to wspomniany na początku Maliniak z "Czterdziestolatka" sprawił, że do dziś cytujemy jego bonmoty. Roman Kłosowski nie tylko kochał filmy i seriale (wystąpił w 130 produkcjach!), ale świadomie wybierał teatralne ścieżki i tak można było go podziwiać na scenach w Warszawie, Łodzi czy w Gorzowie. Nie zamykał się jednak tylko na aktorstwo, w swojej karierze przyszedł czas także na reżyserię.

Roman Kłosowski - zakochany w życiu i w żonie

Przez lata powtarzał, że jego żona jest sensem życia, a gdy jej zabrakło, coś w nim umarło. Ich drogi przecięły się, gdy Krystyna chciał zostać aktorką, a Roman Kłosowski dopiero co został absolwentem. Udzielał jej rad i tak żyli przez kolejne 58 lat. W czasie rozmowy z portalem Swiatseriali.interia.pl miał powiedzieć:

Czasem zastanawiam się, dlaczego los uczynił mnie takim szczęściarzem i pozwolił mi odnaleźć swoją drugą połowę. Dochodzę wtedy do wniosku, że "zesłał" mi Krysię w zamian za... urodę i słuszny wzrost.

Choroba i samotność

Gdy zachorował, nie myślał nawet, że się podda. Walczył, a ukochana Krystyna przejęła rolę agentki, która zajmowała się jego sprawami. Doradzała, wspierała i była aniołem – jak to mawiał o niej Kłosowski. Gdy zmarła na nowotwór w 2013 roku, aktor nie mógł się pozbierać. W Fakt.pl mówił:

Kochałem ją bardzo. Za miłość, za cierpliwość. Za całe nasze życie. Była moim opiekuńczym aniołem.

Po śmierci ukochanej Krystyny zaczął chorować. Nie mógł pozbierać się psychicznie, ale także fizycznie podupadł na zdrowiu. Tracił wzrok i to było ciosem, z którym ciężko było mu się pogodzić.

Nie był w stanie sam sobą się zajmować, dlatego musiał liczyć na pomoc. Po śmierci sąsiadki, która pomagała mu w codziennych czynnościach, musiał podjąć decyzję o przeprowadzce. W rozmowie z "Super Expressem" powiedział:

Mogłem iść do Skolimowa, gdzie mam wielu kolegów, ale tutaj mam bliżej do dzieci, bo to niedaleko Łodzi, gdzie mieszkają. Teraz częściej mnie odwiedzają. Jest mi tu bardzo dobrze, dbają o mnie, mam rehabilitację.

Śmierć Romana Kłosowskiego i ekshumacja zwłok

Z miesiąca na miesiąc stan zdrowia Romana Kłosowskiego pogarszał się. W czerwcu 2018 roku z zapaleniem płuc trafił do szpitala. Zmarł kilka dni później w wieku 89 lat. Jego ostatnią wolą było to, aby spocząć przy ukochanej żonie. Krystyna została pochowana na Cmentarzu Górczyńskim w Poznaniu, z kolei aktor spoczął w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych w Warszawie.

Tomasz, syn Krystyny i Romana, dążył do tego, aby w końcu spełnić ostatnią prośbę swojego ojca. Po pięciu latach w końcu udało się zrealizować ostatnią wolę aktora. W rozmowie z se.pl syn pary powiedział:

Mamę dochowałem do taty w grudniu. Ekshumacja odbyła się tydzień wcześniej. Potrzebna była także nowa urna, gdyż poprzednia była już lekko zmurszała. Niestety do maja musiałem czekać na napisy na płycie nagrobnej, gdyż takie mają terminy. Płyta z jej grobu z Cmentarza Górczyńskiego, gdzie była wcześniej pochowana, została przekazana zarządcy cmentarza.

Roman Kłosowski na zawsze pozostanie w naszej pamięci jako aktor z ogromną charyzmą i sercem do aktorstwa. Godna podziwu jest miłość do ukochanej żony. Tego uczucia nie rozdzieliła nawet śmierć.

Musieli otworzyć grób Romana Kłosowskiego. Zmurszały widok zasmuciłby wielu...

Musieli otworzyć niszę grobową Romana Kłosowskiego. Zmurszał...

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl