MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Filip Chajzer wydaje książkę. Pierwszy raz sięgnął do bolesnych zapisków po stracie syna. Publikujemy poruszający fragment [TYLKO U NAS]

Anna Misiak
Anna Misiak
Filip Chajzer wydaje książkę. Pierwszy raz sięgnął do bolesnych zapisków po stracie syna. Publikujemy poruszający fragment
Filip Chajzer wydaje książkę. Pierwszy raz sięgnął do bolesnych zapisków po stracie syna. Publikujemy poruszający fragment AKPA/INSTAGRAM
Już niebawem w księgarniach ukaże się książka Filipa Chajzera. Były prowadzący "Dzień dobry TVN" postanowił po raz pierwszy zmierzyć się z bolesnymi wspomnieniami. W rozmowie z ShowNews dziennikarz ujawnił, że książka zawiera fragmenty pamiętnika, który prowadził po stracie ukochanego syna. Za zgodą Filipa publikujemy poruszający fragment zapisków zrozpaczonego ojca, próbującego podnieść się po niewyobrażalnym dramacie.

Już 15 maja do księgarń trafi książka Filipa Chajzera. Jak ustalił ShowNews, publikacja nosi tytuł "Filip Chajzer - niejednoznacznie pozytywny", a data premiery nie jest nie jest przypadkowa. Na pół roku przed 40. urodzinami dziennikarz postanowił rozliczyć się z bolesną przeszłością.

Zamykam 40 lat życia. To mój kamień milowy. Chyba poznają mnie państwo z trochę innej strony. To dobrze, bo Filip jakiego sobie wyobrażacie, nie do końca jest mną - podkreśla dziennikarz w rozmowie z ShowNews. Zacząłem pisać ją w 2015 roku, kiedy było mi najgorzej na świecie. Po stracie… To była część terapii. To trzymało mnie przy życiu. Prawie 10 lat później dotarło do mnie, że chcę się tym podzielić ze światem. Że ta historia może komuś pomóc. Że chcę tym nadać sens czemuś, co w teorii sensu nie ma...

Filip Chajzer zdradza, że w książce po raz pierwszy dzieli się fragmentami dziennika, który zaczął pisać po śmierci swojego pierwszego syna, Maksymiliana. W lipcu 2015 roku 9-latek zginął w wypadku samochodowym. Ta niewyobrażalna tragedia położyła się cieniem na całym życiu Filipa. Prowadzenie pamiętnika miało pomóc zrozpaczonemu ojcu w codziennym mierzeniu się z traumą.

Na prośbę ShowNews Filip podzielił się fragmentem dziennika, który znajdziecie w jego książce. Nie ukrywa, że samo sięgnięcie do tych zapisków kosztowało go bardzo dużo emocji.

Ja tych zapisków swoich nawet nie czytałem. Po prostu dałem je redakcji... Rozwaliłem się

- mówi nam Filip i pokazuje fragment swojego dziennika (pisownia oryginalna):

"Wyobraźcie mnie sobie teraz przed komputerem. Jestem goły, rozczochrany, nie mam siły się ubrać. Jest 17 sierpnia 2015 roku, godzina 11:24. Nie mam co zrobić z dniem, wegetuję. Nie mam żadnych planów, zadań. Umyłem zęby. To wszystko. Co kilka minut wycieram klawiaturę. To teraz moje zadanie. Potem pojadę na cmentarz, zobaczyć czy wszystko okej. I tyle. Na razie żyję po nic. Od skoku nastroju do zjazdu na dno własnej psychiki. Umiem już jeździć na rowerze, zrobić zakupy, zatankować auto. Tylko co z tego? Misiu, może mieliśmy mało czasu, ale cisnęliśmy go jak cytrynę nad dorszem w Juracie. Do ostatniej kropli, prawda? Tam, na górze, będziemy mieli go nieskończoność. Tam podobno wszystko jest myślą"

Filip Chajzer zdradził nam, że osoby, które czytały jego książkę powiedziały mu potem, że to bardzo "mocna" historia, nad którą "na przemian śmiały się i płakały". Emocji było tak wiele, że przez kilka dni musiały dochodzić do siebie.

To jedyna książka, której autor nie przeczyta w całości - podsumowuje ze smutkiem dziennikarz.

Była partnerka Filipa Chajzera i jego 6-letni SYN na widowni "Tańca z Gwiazdami". Dziennikarz wrócił do rodziny?

Była partnerka Filipa Chajzera i jego 6-letni SYN na widowni...

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze 1

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

T
Timi
Co tu komentować. Podziwiam człowieka, że się pozbierał po stracie. Takiej stracie.
Wróć na shownews.pl shownews.pl