MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Agnieszka Woźniak-Starak nigdy nie mówiła o tej stracie. Zmagała się ze śmiercią, a Miszczak kazał jej pracować

Aldona Kleczkowska
Aldona Kleczkowska
Agnieszka Woźniak-Starak wspomina zachowanie Edwarda Miszczaka. Poruszające
Agnieszka Woźniak-Starak wspomina zachowanie Edwarda Miszczaka. Poruszające AKPA
Agnieszka Woźniak-Starak była prowadząca trzech pierwszych edycji "Azja Express" (potem emitowanego jako "Ameryka Express"). Chociaż program cieszył się swego czasu wysoką oglądalnością, okazuje się, że jego kulisy bolą prezenterkę do dzisiaj. Dopiero teraz, po latach, opowiedziała, że de facto do wyjazdu przymusił ją Edward Miszczak. Dlaczego? Co od niego wtedy usłyszała? Zobaczcie na Shownews.pl.

Agnieszka Woźniak-Starak prowadziła "Azja Express" (potem "Ameryka Express") od 2016 roku. Program był wtedy bardzo chętnie oglądany, bohaterowie budzili skrajne emocje - to tam małżeństwo Majdanów wypadło tak dobrze, że potem korzystało zarabiało już dosłownie na wszystkim. Cała Polska oglądała wyścigi celebrytów, chociaż z edycji na edycję program podupadał i kolejna odsłona (już bez Woźniak-Starak) nie cieszyła się taką popularnością.

Po latach Agnieszka Woźniak-Starak wyznała jednak, że za programem stał pewien osobisty dramat, który wtedy rozgrywał się w jej życiu. To właśnie Edward Miszczak wręcz kazał jej lecieć do Azji, chociaż ona sama nie chciała opuścić Polski. Chodziło o to, że jej ukochana suczka Figa, 12-letnia wierna przyjaciółka, walczyła z rakiem.

Miałam adoptowaną sukę, 12-letnią staruszkę, adoptowałam ją, kiedy już była staruszką. To była psia miłość mojego życia. Ten pies był tak we mnie wpatrzony, a ja w nią. Miała nawrót raka przed moim wyjazdem. Mówię do Edwarda Miszczaka, że nie mogę jechać na ten program, a on mówi, że "co ty w ogóle opowiadasz, jedziesz na program". Przez całe te cztery tygodnie myślałam tylko o tym, że z Figą będzie dobrze, że mamy dla niej chemię celowaną, robimy wszystko, co możliwe

- opowiedziała dziennikarka w rozmowie z Olą Kwaśniewską w ramach podkastu "Jestem kobietą".

Niestety, okazało się, że Figa nie przeżyła - odeszła, gdy Woźniak-Starak wciąż kręciła "Azja Express". Bliscy jej o tym nie powiedzieli, bo nie chcieli jej załamywać:

Wracamy do domu, przybiegają cztery psy, nie ma Figi, więc mówię do Piotrka, żeby ją przyprowadził, a on nie był w stanie powiedzieć ani słowa, że ona nie dała rady, oni mi o tym nie powiedzieli. Utrzymywali mnie w świadomości, żebym ja dała radę dokończyć ten program

- wspomniała Woźniak-Starak.

Tej historii towarzyszy też poruszająca kontynuacja. Najpierw dziennikarka zmagała się z poczuciem winy, że zostawiła psa w chorobie i pojechała do pracy. Ulga przyszła dopiero po... dwóch latach, we śnie:

Chce mi się płakać... Bo z tego poczucia winy, że ja ją zostawiłam... Ona była stara, wiedziałam, że nie będzie trwało wiecznie, ale chciałam być przy niej, jak ona będzie odchodziła. I to we mnie siedziało tak dwa lata dość mocno, a potem, jak już kręciliśmy program w Ameryce Południowej, ona mi się przyśniła, że ja się z nią pożegnałam, tak ją wyczochrałam. Wtedy mi to puściło

- dodała dziennikarka.

Poruszające?

Jak mieszka Agnieszka Woźniak-Starak? Przesuń w prawo, żeby zobaczyć następne zdjęcie.

Tak mieszka Agnieszka Woźniak-Starak. Odziedziczyła ten dom ...

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl