Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Siostra Emiliana Kamińskiego w przejmującym wyznaniu. Wyjawiła, czego nie zdążył dokończyć przed śmiercią

Wiktoria Zając
Wiktoria Zając
AKPA/Wojtalewicz Jarosław
Emilian Kamiński zmarł 26 grudnia 2022 roku, a jego bliscy pogrążyli się w żałobie. Ostatnio siostra aktora, Dorota Kamińska, udzieliła wywiadu, w którym opowiedziała o jego chorobie i śmierci. Wyjawiła także, czego nie zdążył zrobić. Poznajcie szczegóły.

Emilian Kamiński zmarł 26 grudnia 2022 roku, pozostawiając pogrążonych w żałobie najbliższych. Aktor i reżyser miał 70 lat. Przez kilka lat zmagał się z chorobą płuc. Został on pochowany na warszawskich Powązkach - pogrzeb o charakterze państwowym odbył się 4 stycznia 2023 roku. Emilian Kamiński związany był z Justyną Sieńczyłło, która po śmierci męża stanęła na czele Teatru Kamienica. Była ona jego drugą żoną, z którą doczekał się dwóch synów, Kajetana i Cypriana. Miał także córkę, Natalię - to owoc jego pierwszego małżeństwa, z Izabellą Jarską.

Aktor i reżyser był bardzo związany ze swoimi bliskimi, w tym siostrą, Dorotą Kamińską - znaną aktorką teatralną i filmową. Widzowie mogą znać ją m.in. z "Klanu" czy "07 zgłoś się". Ostatnio kobieta udzieliła "Faktowi" wywiadu, w którym opowiedziała o zmarłym bracie. Wyjawiła między innymi, jakich planów nie zdążył zrealizować.

Siostra Emiliana Kamińskiego w przejmującym wyznaniu po śmierci brata

Dorota Kamińska mocno przeżyła śmierć brata. Niedawno aktorka skończyła 68 lat - były to jej pierwsze urodziny bez Emiliana Kamińskiego. Choć aktora zabrakło kilka miesięcy temu, ból po tej stracie wciąż nie zelżał.

- Emilian cały czas mi towarzyszy. Po pięciu miesiącach nie jest ani trochę łatwiej - mówiła "Faktowi" Kamińska.

Siostra aktora wyjawiła, że czas choroby aktora i reżysera był niezwykle trudny dla wszystkich jego bliskich. Choć nie było łatwo, starali się oni wspierać Emiliana Kamińskiego - szczególnie w ostatnich miesiącach.

- Dzieci, Justyna i ja staraliśmy się robić wszystko, co możliwe, żeby mu pomóc i ulżyć w cierpieniu - wyznała, wracając pamięcią do tego bolesnego okresu.

Jak opowiadała Dorota Kamińska, zajmowanie się codziennymi sprawami, w tym przeprowadzką i remontem domu, pomagało jej zająć myśli, jednak w czasie wolnym od obowiązków wciąż myśli o zmarłym bracie. - Kiedy mam czas się zatrzymać, niestety ból mnie dopada i nie chce odejść. Sądzę, że jeszcze długo nie odejdzie - opowiadała smutno. Aktorka podkreśliła także, że przez całe życie mogła polegać na ukochanym bracie, co sprawia, że teraz, gdy go zabrakło, czuje niewyobrażalną pustkę. Co więcej, nie była to jedyna tragedia, jakiej doświadczyła w ostatnim czasie.

- Ostatnie pięć lat mnie nie rozpieszczało. Straciłam wszystkie najbliższe mi osoby, mamę, ojca i brata. Niełatwo o tym mówić - wyznała tabloidowi siostra Emiliana Kamińskiego.

Opowiedziała również, jak wyglądało życie aktora i reżysera, który - jak mówiła - był narażony na ciągły stres. Najpierw związany był on z zakładaniem Teatru Kamienica i problemami, które się z tym wiązały, następnie - walka o ukochane miejsce, problemy finansowe, kolejne przedsięwzięcia zawodowe. Dorota Kamińska wyznała, że nic nie wskazywało na to, by jej brat miał zachorować na raka płuc.

- Nigdy nie palił, więc rak płuc to ostatnia choroba, o którą można by go podejrzewać. Genetyka też na to nie wskazywała, bo w naszej rodzinie nie było nowotworów, głównie choroby serca. Więc stres jest jedynym wytłumaczeniem.

ZOBACZ TEŻ: Klaudia El Dursi korzysta z medycyny estetycznej. Co sobie poprawia?

Siostra Emiliana Kamińskiego otworzyła się również na temat tego, jak wyglądają rozmowy z chorym. - Zawsze pojawia się refleksja, że można było jeszcze o wielu rzeczach porozmawiać, a już się nie da. Pozostaje żal, że nie można już przekazać wszystkiego, co by się chciało - wyznała "Faktowi". - Kiedy ktoś ciężko choruje, nie ma dobrego czasu na trudne rozmowy. Chory ma mieć jak najlepsze samopoczucie, żeby organizm miał siłę walczyć, a rozmowy ostateczne, rozliczenia, podsumowanie życia sugerują, że zbliża się koniec.

Dorota Kamińska podkreśliła, że jej brat kochał teatr, a bijąca od niego energia motywowała aktora i reżysera do działania. Zdarzało mu się nawet zostawać w nim na noc. Wyznała również, że Emilian Kamiński nie zdążył zrealizować jednego ze swoich planów...

- Ostatnim jego pomysłem było przeniesienie przepięknej makiety starej Warszawy. Stworzenie jej również było pomysłem Emiliana, nazywał ją słusznie dziełem sztuki. Dotąd znajdowała się w foyer teatru i mogli ją oglądać tylko widzowie podczas przerw - mówiła "Faktowi". - Emilian chciał ją udostępnić szerszemu gronu ludzi zwiedzających Warszawę. Przeznaczył na nią jedno z pomieszczeń teatru, rozpoczął remont. Sam nie zdążył sfinalizować tego pomysłu, ale on będzie zrealizowany, tak jak chciał - zapewniła.

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

od 7 lat
Wideo

echodnia Drugi dzień na planie Ojca Mateusza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl