Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Fraszyńska i jej ukochany próbowali żyć poza systemem? Rzeczywistość zweryfikowała ich plany

Wiktoria Zając
Wiktoria Zając
AKPA
Jolanta Fraszyńska, jak wiele innych osób z branży show-biznesu, zamarzyła o ucieczce od wielkomiejskiego zgiełku. Chcąc żyć na własnych zasadach, aktorka i jej partner Tomasz Zieliński stworzyli nawet własną szklarnię. "Fraszka" poruszyła ten temat w ostatniej rozmowie z Arturem Andrusem. Szybko okazało się, że rzeczywistość zweryfikowała ambitne plany aktorki i jej ukochanego... Sprawdźcie szczegóły na łamach ShowNews.pl.

Jolanta Fraszyńska to aktorka doskonale znana widzom przede wszystkim z "Na dobre i na złe", choć występowała również w wielu innych produkcjach, w ostatnich latach między innymi w "Leśniczówce". Udziela się w branży już od lat 80. i przez lata działalności artystycznej zdobyła ogromną popularność. Lubiana gwiazda pierwotnie kształciła się jednak w innym kierunku: uczęszczała do studium wychowania przedszkolnego.

Ostatnio Fraszyńska pojawiła się w RMF Classic, gdzie rozmawiała z Arturem Andrusem. Podczas audycji poruszony został między innymi temat jej fachu - prowadzący przedstawił ją jako aktorkę i przedszkolankę. "Nie do końca wykwalifikowaną" - uściśliła sama zainteresowana.

Żeby być w pełni wykwalifikowaną przedszkolanką, to trzeba było się jeszcze douczyć dwa lata, a ja poszłam do szkoły teatralnej do Wrocławia

- objaśniła.

Aktorka opowiedziała również, że choć gra w serialach, to cały czas zastanawia się, "co ze sobą począć". Część rozmowy poświęcona była również działalności pozaaktorskiej Jolanty Fraszyńskiej. "Aktorka-badylarka" - nazwał ją Artur Andrus, na co ta najpierw zareagowała zdziwieniem.

Kiedyś tak się określało kogoś, kto ma szklarnie

- uściślił prowadzący. Fraszyńska wyznała wtedy, że ta historia nie skończyła się po jej myśli. Aktorka wraz z ukochanym chcieli mieć szklarnię: nigdy nie miała ona być dla nich źródłem zarobku, chcieli za to hodować w niej zioła czy pietruszkę na własny użytek. Jako wegetarianka dawna gwiazda "Na dobre i na złe" spożywa sporo warzyw. Nie pochodzą one jednak ze szklarni Jolanty Fraszyńskiej...

Ja wiem, że badylarz, ale ja mam taką... Tam jakiś insekt zamieszkał i wszystko żre od korzonków... Poza tym ta szklarnia, to jest piękna idea, tylko kurna, nie pod sosnami. Myśmy to zamontowali w miejscu, gdzie jest trochę za dużo cienia, i raz nam pomidory takie totalne wyrosły, kilka - chyba cztery lata temu. Teraz już ziemia została, z dżdżownic przywieziona, cała wywrotka, ileś tam litrów tej ziemi... Naprawdę, nie podniosły się rośliny. Nie wiem. Jest też jakiś rodzaj szkodnika, którego nie namierzyliśmy. Ale to tak jest, jak się bardzo chce, a potem nie masz do tego wystarczająco dużo serca - bo to nie był mój pomysł, to był pomysł Tomka, mojego partnera. On bardzo chciał mieć tę szklarnię, bo jego mamie wychodzi. Co posadzi, to ona ma taki plon...

- opisywała Jolanta Fraszyńska, na co Artur Andrus półżartem zasugerował, że Tomasz Zieliński, partner aktorki, mógłby zająć się gotowaniem. Para miała jednak bardzo ambitne plany, choć rzeczywistość zweryfikowała te zamiary.

Teraz też mi powiedział: "Słuchaj, to jest bardzo dobry czas teraz, jeśli chcemy mieć sałatę". Ta sałata nam nigdy nie wzeszła

- śmiała się Fraszyńska. Jak opowiadała, wraz z Tomaszem Zielińskim myśleli już nawet o "ekstranasionach", które nie pochodzą z marketu, ostatecznie jednak nie są pewni, czy chcą jeszcze próbować.

Nie wiem, czy będziemy się za to zabierać, może on, ale nie ma czasu, więc chyba w tym roku również nie będzie sałaty

- zażartowała.

Aktorka wspomniała, że w najlepszym sezonie udało im się zebrać około pięciu kilogramów pomidorów, które wykorzystali na własny użytek. - Potem już było mniej, mniej i mniej... - śmiała się i zaczęła głośno rozważać, czy w tym roku pora podjąć ponowną próbę prowadzenia szklarni.

Trzymacie kciuki za powodzenie tego przedsięwzięcia?

Jolanta Fraszyńska pokazała się w stroju Ewy. Przesuń w prawo, żeby zobaczyć następne zdjęcie.

Jolanta Fraszyńska w stroju Ewy. Padniecie, gdy zobaczycie p...

emisja bez ograniczeń wiekowych

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl