Nasza Loteria - pasek na kartach artykułów

Prowadzi "Milionerów", ale czy sam jest milionerem? Ile NAPRAWDĘ zarabia Hubert Urbański?

Wiktoria Zając
Wiktoria Zając
AKPA/Podlewski
Hubert Urbański od lat prowadzi cieszący się niesłabnącą popularnością teleturniej "Milionerzy". Czy jako gospodarz lubianego show i jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd może liczyć na sowite wynagrodzenie? Poznajcie prawdę o zarobkach Huberta Urbańskiego!

Hubert Urbański zaskarbił sobie serca widzów dzięki prowadzonemu przez siebie teleturniejowi "Milionerzy". Format doczekał się już trzynastu sezonów i cieszy się niesłabnącą popularnością. Charyzmatyczny prezenter show to jedna z czołowych gwiazd TVN, nie mogło go zatem zabraknąć na prezentacji ramówki stacji. To właśnie tam Hubert Urbański zaskoczył metamorfozą.

Czy jako prowadzący "Milionerów" może liczyć na satysfakcjonujące zarobki? Urbański należy do tych gwiazd, które otwarcie mówią o finansach. Sprawdźmy, jakie wynagrodzenie otrzymuje prezenter.

Ile zarabia Hubert Urbański?

Czy gospodarz "Milionerów" sam jest milionerem? To pytanie zapewne frapuje wielu jego fanów. Urbański odpowiedział na nie w 2021 roku w rozmowie z Filipem Nowobilskim, prowadzącym kanał "Duży w Maluchu".

- Mogę tak o sobie powiedzieć. Oczywiście, że tak. Mam to szczęście, że dobrze zarabiałem, że zarobiłem dużo pieniędzy w życiu i mam nadzieję, że nie powiedziałem ostatniego słowa jeszcze - wyznał szczerze.

Ile zarabia Hubert Urbański? Nie jest tajemnicą, że jego stałym, głównym źródłem dochodu są "Milionerzy". W 2022 roku "Super Express" podawał, że za sezon teleturnieju otrzymuje on nawet do 250 tysięcy złotych, a biorąc pod uwagę fakt, że w sezonie jest zwykle od 45 do 58 odcinków, wynagrodzenie Huberta Urbańskiego za jeden odcinek "Milionerów" wynosi ok. 4,3-5,5 tysiąca złotych.

Prezenter zarabia nie tylko na "Milionerach", ale również eventach, na których pojawia się w roli konferansjera. Jakie wynagrodzenie otrzymuje za jeden wieczór pracy? Filip Nowobilski wspomniał, że stawki konferansjerów wynoszą często od 15 do 20 tysięcy złotych za poprowadzenie eventu. - Zgadza się - przytaknął Urbański i zauważył, że choć w tym przypadku stawka za roboczogodzinę jest "szokująca", należy zauważyć, że jako konferansjer użycza on klientowi swojego wizerunku. Występuje nie tylko na okrągłych jubileuszach firm, ale i innych eventach.

- Podsumowania roku, rozpoczęcia roku, wręczanie nagród i tak dalej, i tak dalej... (...) Nie podniosłem swoich stawek i wydaje mi się, że dobrze zrobiłem. Ja mam dobrą stawkę, mam ją dobrą od wielu lat i się jej trzymam. I rzeczywiście, to procentuje, bo ja bardzo dużo pracuję i mam bardzo dużo propozycji pracy - zauważył Hubert Urbański w rozmowie z prowadzącym kanał "Duży w Maluchu".

Jesteście zaskoczeni wysokością wynagrodzenia gwiazdora TVN?

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

od 12 lat
Wideo

Płomień Solidarności z Ukrainą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze 3

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

V
Veritas
Mądrzy ludzie (poza nielicznymi wyjątkami) nie mają szans nawet na sam udział w tym teleturnieju. A wszystko przez castingi, w których do dalszych etapów przechodzą wyszczekane półgłówki, bo TVN-owi zależy tylko na tym, żeby uczestnik robił show, a nie błyszczał wiedzą.

Zidiocenia i zbałwanienia uczestników tego żenującego spektaklu postępuje z odcinka na odcinek.Poziom reprezentowanej wiedzy przez uczestników "teleturnieju",wysoce żenujący. Uczestnicy z dyplomami przeróżnych specjalności,niewiele mają do powiedzenia w swoich wystudiowanych kierunkach. Straszy i przeraża oderwanie uczestników od rzeczywistości (nie wiedzą o rzeczach,o których każdy inteligentny człowiek wiedzieć powinien),brak oczytania,zachowują się,jakby byli byli wychowywani w innym wymiarze,słowem - skutki edukacji w ramach Czarnkowych niewieścich cnót,obnaża w sposób bolesny, niewiedzę "wyniesioną" z polskich uczelni wyższych,że nie wspomnę już o szkołach średnich i totalnym braku doświadczenia/obycia życiowego. Cóż,moja smutna konstatacja zamyka się w tytule piosenki legendarnego już i skądinąd wspaniałego zespołu muzycznego "Queen" pt.„The Show Must Go On”,jedna z najsmutniejszych, a jednocześnie najpiękniejszych, jeśli chodzi o warstwę tekstową, piosenek zespołu Queen. Idąc tropem,kolejnej ich piosenki "We Are the Champions" ("Jesteśmy mistrzami"),wypada jedynie zakończyć stwierdzeniem,że ani prowadzący,ani pozostali gracze (poza nielicznymi wyjątkami), tego poziomu,długo jeśli w ogóle, nie osiągną.
A
ANTY PARAGRAF
Należałoby napisać kilka słów prawdy o tym pseudo teleturnieju.Otóż, poziom pytań (ich tzw.trudność),zaczyna schodzić po poziomu wiedzy uczniów szkół podstawowych (nic nie ujmując tym ostatnim,gdyż oni są jeszcze uczniami,a nie UCZONYMI...).

Poziom intelektualny uczestników i posiadanej przez nich "wiedzy" (na obecny czas dopadło to większość z nich) jest porażająco niski.Niektórzy,wręcz są wyalienowani z otaczającego ich świata i zachowują się, jakby żyli w zupełnie innej rzeczywistości.

Nadto, poziom wiedzy ogólnej/powszechnej,choćby znajomość literatury, geografii,podstawowych zasad języka polskiego w mowie i w piśmie - przerażająco niski. I nie oczekujmy rewelacji,"edukacja czarnkowa" oparta na niewieścich cnotach, zaczęła właśnie zbierać ponure żniwo...

Umiejętność dedukowania, nawet tam,gdzie proces ten nie jest wymagany, gdyż po prostu, pewne rzeczy współczesny człowiek wiedzieć powinien, jest tak bardzo żenujący, że właściwie odnosi się wrażenie graniczące z pewnością,że znakomita większość uczestników tego teleturnieju jest zupełnie przypadkowa. A jakby tego było mało, idę o zakład, że biorący w nim udział traktują swoje uczestnictwo w kategoriach nowomody,na zasadzie: nie ważne jakim jestem "erudytą",lecz a nuż,widelec (pisownia poprawna),czyli a nuż się uda i jednak jakież marne grosze zainkasować na swoje konto ?

I można by tak jeszcze długo.Tylko po co i w jakim celu, skoro i tak nikt z zainteresowanych i odpowiedzialnych za ten żenujący spektakl, nie liczy się z opinią oglądaczy (czytaj - telewidzów) ? Jeśli dołożyć do tego krótki czas trwania programu i wszechobecne tzw. reklamy (bo te filmiki-przerywniki-[wulgaryzm]i, nic wspólnego z reklamą nie mają),to wyłania się nam nieciekawy obraz widowiska, które jest emitowane chyba dla ćwierć inteligentów, bowiem poważny człowiek, nie będzie tego poniżającego i obrażającego jego inteligencję badziewia oglądał.

A co do prowadzącego, wypowiadałem się już kilka razy na jego temat na różnych forach,czas mija,a ja na tę chwilę zdania nie zmieniam.W końcu,czy ten człowiek jest czekoladką czy dobrą lamką koniaku,abym go lubił ?
~PARAGRAF
"Hubert Urbański od lat prowadzi cieszący się niesłabnącą popularnością teleturniej "Milionerzy". Czy jako gospodarz lubianego show i jedna z najbardziej rozpoznawalnych gwiazd może liczyć na sowite wynagrodzenie? Poznajcie prawdę o zarobkach Huberta Urbańskiego!". - czyja/czego popularność? Jaka grupa społeczna,tak naprawdę lubi to pseudo show ? I proszę o litość,a jakaż to jest "gwiazda" i na jakim firmamencie "błyszczy" ? Krótko,dla mnie to facet z serii typów "bufon",dla kasy gotów diabłu duszę sprzedać i co gorsza,nie ukrywa,że pieniądz jest jego jedynym celem w życiu, do którego dąży. To co ja mam dobrego o takim facecie powiedzieć ? Kasa, i owszem,lecz nie za wszelką cenę. Cenię sobie skromność i często zadaję sobie pytanie: czy rzeczywiście zdobywanie pieniędzy za wszelką cenę, jest tak istotne w życiu ? Poza tym,ten osobnik nie wzbudza we mnie za grosz zaufania,zatem nigdy nie moglibyśmy być nawet znajomymi (chyba,że z widzenia). Cóż,takimi "gwiazdami" TVN stoi... ):
Wróć na shownews.pl shownews.pl