Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Anna Popek żali się na restaurację. To spotkało ją ze strony młodego kelnera

Aldona Kleczkowska
AKPA
Trudno wyobrazić sobie Telewizję Polską bez Anny Popek. Prezenterka wróciła niedawno na antenę "Pytania na Śniadanie", poza tym od lat zajmuje się między innymi protokołem dyplomatycznym. Popek odwiedza rezydencje ambasadorów, pokazując Polakom życie "na wysokim szczeblu". Niestety, prywatnie spotykają ją przykre sytuacje. Jedną z nich opisała na Instagramie.

Anna Popek uchodzi w TVP za uosobienie elegancji i dystyngowania. Na jej Instagramie próżno szukać zdjęć robionych dla taniej sensacji, bo prezenterka dba o nienaganny wizerunek. Chętnie pokazuje kadry z urlopu czy wyjazdów służbowych, nierzadko dzieląc się z obserwatorami jakimiś historiami. Ostatnia anegdota nie była miła...

Prezenterka wybrała się na jedzenie, jak można się domyślać - do modnej knajpki z luźną atmosfera. Serwowano tam popularną ostatnio w Polsce japońską zupę ramen, którą to Popek określiła barwnie mianem "rosołu z glonem morskim". Niestety, kelner zachowywał się wobec niej niezadowalająco...

Ostatnio w pewnej restauracji serwującej rosół z glonem morskim czyli modny teraz ramen kelner- młody chłopak zwracał się do mnie na Ty. „Już wybrałaś? Już się zdecydowałaś? Co przygotować dla Ciebie?”🙄 Ja za każdym razem zwracałam się do niego na Pan, a on uparcie swoje. Nie próbował nawet znaleźć jakiejś formy bezosobowej. W końcu zapytałam czy on tak do wszystkich się zwraca, na co usłyszałam, że taka jest polityka firmy (...) - żali się Anna Popek.

Ta sytuacja posunęła Annę Popek do rozważań nad kultura osobistą. Jak podkreśliła, nawet w portowym Amsterdamie mówiono do niej per "Lady", gdy wypożyczała łódkę.

(...) Dla kontrastu - w Amsterdamie - mieście światowym i liberalnym pracownik przystani portowej zwracał się do mnie per Lady. Było to bardzo miłe i eleganckie i choć łódka, którą płynęliśmy po kanałach była nieduża i skromna, to poczułyśmy się jak damy. Co sądzicie o zwracaniu się na Ty do starszych, obcych osób? Moim zdaniem formy grzecznościowe służą temu, by stopniować zażyłość i by żyło nam się przyjemniej - poucza prezenterka.

Całość Popek podsumowała ciekawą refleksją, że jej zdaniem "w karmieniu ludzi chodzi o to, aby klient był najedzony i zadowolony, a nie żeby musiał się zgadzać na jakieś nowe, niegrzeczne formy komunikacji".

Zgadzacie się z nią?

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Ewa Wachowicz szaleje z piłą

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl