MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Zdziwisz się, czyją córką jest Katarzyna Dowbor. W jej domu aż roiło się od robactwa!

Dominika Nowak
Dominika Nowak
Katarzyna Dowbor
Katarzyna Dowbor AKPA/Baranowski
Katarzyna Dowbor to jedna z najpopularniejszych polskich dziennikarek. Nie pochodzi ona jednak z rodziny związanej mediami - jej rodzice, zwłaszcza ojciec, mieli nietypowe zawody. Sprawdź, czyją córką jest Katarzyna Dowbor i jak wyglądało jej dzieciństwo!

Kim są rodzice Katarzyny Dowbor? Jej ojciec miał nietypowy zawód, a mama utrzymywała rodzinę

Katarzyna Dowbor jest córką Wiesława i Krystyny Kokocińskich. Ojciec dziennikarki był entomologiem i dyrektorem Muzeum Przyrodniczego Mikołaja Kopernika w Toruniu. Z kolei jej mama pracowała jako konserwatorka zabytków i dzieł sztuki. Rodzina mieszkała na 48 metrach w bloku należącym do Uniwersytetu Mikołaja Kopernika. W ich domu roiło się od owadów.

- Mieliśmy w domu bardzo dużo pająków. Nam, dzieciom, nie wolno było ich dotykać. Były też klatki ze świerszczami, żeby te pająki karmić. Świerszcze hałasowały, może nie tak jak cykady, ale jednak. Pamiętam też motyle, niestety, już na szpilkach. Czasami mama dostawała szału, a wtedy tata wynosił całe to towarzystwo na uczelnię, do swojej pracowni. Trochę czasu mijało, a potem wszystko wracało do normy. Czyli znowu mieliśmy pająki i świerszcze - wspominała prezenterka w rozmowie ze "Zwierciadłem".

Co ciekawe, rodzice Katarzyny Dowbor nie stosowali tradycyjnego w tamtych czasach podziału obowiązków. Gwiazda wspomina, że to mama utrzymywała rodzinę. Z kolei za posiłki odpowiadał ojciec.

- U nas w domu gotował tata. Miał fartuch, męski, ale miał. Mama nie dotykała się kuchni. To ona utrzymywała dom. Pracę w PKZ-ecie [Pracownia Konserwacji Zabytków – przyp. red.] kończyła o 14:00 [...] i zaraz po tym biegała robić fuchy. Przyjmowała zlecenia na obraz, witraż. Z kolei w wakacje wyjeżdżała odnawiać jakiś kościółek. Ojciec? Wstawał, szedł na 9 lub 10 na wykłady, potem wracał, siedział i czytał, potem znowu szedł na zajęcia, zbierał te swoje motyle, obserwował pająki. Marzyciel. Gdyby nie mama, nie wiem, jak byśmy żyli - wyznała.

Katarzyna Dowbor wspomina, że była córeczką tatusia i jedyną osobą, która potrafiła przekonać go do zmiany zdania. Mężczyzna miał wiele talentów, ale brakowało mu pewności siebie. Zanim zaczął studiować biologię, dostał się na dyrygenturę - świetnie grał na skrzypcach i pianinie.

- Ojcu Pan Bóg dał wiele talentów, ale poskąpił jednej ważnej cechy. Pewności siebie. Tata świetnie grał na skrzypcach i pianinie (dostał się nawet na dyrygenturę, studiował rok, ale wybrał w końcu ukochaną biologię), rysował, fotografował, ale nigdy nie był zadowolony z tego co osiągnął. Zawsze uważał, że można lepiej. Wcześnie stracił rodziców, wychowywał go, dość surowo, brat. Może stąd ten cień, który ewidentnie w nim był? - zastanawiała się w wywiadzie ze "Zwierciadłem".

Z kolei naturę prezenterka odziedziczyła po mamie. Mimo że dość łatwo wpada w złość, po chwili zapomina, o co była afera.

Niestety, miłość Krystyny i Władysława Kokocińskich nie przetrwała próby czasu. Ich małżeństwo zakończyło się, gdy Katarzyna Dowbor i jej brat byli już dorośli.

- Myślę, że zapominali o sobie. Byli zajęci prozą życia, codziennością. Rozwiedli się, kiedy my z bratem byliśmy dorośli. To był dziwny rozwód, każde chciało, żeby to drugie wzięło sobie jak najwięcej rzeczy - wyznała.

Rozwód nie sprawił jednak, że przestali sobie pomagać. Katarzyna Dowbor wspomina, że mama opiekowała się tatą, gdy ten trafił do szpitala.

- Kiedy w wieku 75 lat tata umierał, zostawił list. To, czego nigdy nie umiał nam tak pięknie powiedzieć, napisał. Jak ważna była dla niego ta rodzina. Jak nas kochał. Podzielił pieniądze między mnie i mojego brata, ale zaznaczył: "Proszę was, dzieci, nie zapomnijcie o mamie i podzielcie się też z nią" - powiedziała.

Ojciec Katarzyny Dowbor zmarł w czerwcu 2007 roku w wieku 75 lat. Został pochowany w rodzinnym grobie na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. Mama gwiazdy ma 90 lat i mieszka ze swoją córką.

Katarzyna Dowbor mieszka z mamą. Krystyna Kokocińska nie miała łatwego dzieciństwa

W "Zwierciadle" czytamy, że mama Katarzyny Dowbor nigdy się nie skarżyła, choć jej życie nie było łatwe. Jej matka zmarła przy porodzie, a niedługo później babcia zginęła podczas ataku bombowego na Mokotów. Dziadek prezenterki, Bronisław Kowalczewski, był wysoko postawionym oficerem Wojska Polskiego i walczył na froncie. W tym czasie jego dwoma córkami miał zajmować się jego przyjaciel - obiecał, że przewiezie je przez granicę. Mężczyzna spełnił tę prośbę, jednak zostawił dziewczynki w sierocińcu w Anglii. Ojciec odnalazł je przy pomocy Czerwonego Krzyża i zabrał do Bretanii, gdzie stacjonował. Opiekę nad siostrami przejęła daleka rodzina, hrabiostwo Ferrand. Krystyna mieszkała w Bretanii 10 lat, a po tym czasie u razem z siostrą wróciły do Polski. Tym samym córki spełniły ostatnią wolę ojca, który zginął na froncie.

90-letnia Krystyna Kokocińska obecnie mieszka z córką. Mimo sędziwego wieku, jest sprawna psychicznie i fizycznie. Seniorka długo nie chciała jednak przeprowadzić się do córki, bo twierdziła, że mieszkając sama dłużej zachowa sprawność i będzie zmotywowana do tego, by poradzić sobie samodzielnie z niektórymi rzeczami.

W 2022 roku w rozmowie z "Faktem" Katarzyna Dowbor wyznała jednak, że jej mama ostatecznie zamieszkała razem z nią.

- Mama mieszka u mnie, bo ma już prawie 90 lat. Radzi sobie dobrze, jest bardzo sprawna intelektualnie i to jest fajne. Natomiast od paru lat ma problemy z poruszaniem. Kiedyś się wywróciła i trochę poobijała. Stwierdziliśmy z bratem, że nie powinna mieszkać już sama. Ciężko jest znaleźć kogoś do opieki, żeby z mamą mieszkał, a my nie moglibyśmy takiej osobie zaufać. Uznaliśmy więc, że lepiej będzie, gdy mama się przeprowadzi do mnie - powiedziała.

Co ciekawe, seniorka chętnie pomaga Katarzynie Dowbor w codziennych obowiązkach.

- Mama lubi się czuć potrzebna, więc ciągle pyta, co może zrobić. Ja odpowiadam na przykład: obierz ziemniaki na obiad. Ostatnio trzeba było pomalować ławki. Mama umie i lubi malować, więc ustawiłyśmy jej z córką krzesełko, by mogła sobie siedzieć i malować. Pomagała mi też odrestaurować stare krzesła. Trzeba jej takie zadania wymyślać, a ona wtedy lepiej się czuje - czytamy w "Fakcie".

Krystyna Kokocińska zaszczepiła w swojej córce pasję do jazdy konnej, a także nauczyła ją, że kobieta nie powinna być od nikogo zależna.

- Jako młoda dziewczyna mama jeździła konno i to dzięki niej jako dziecko pierwszy raz wsiadłam na konia. Do dziś kocham konie i jazdę konną. Mama nauczyła mnie też tego, że kobieta musi być niezależna, samodzielna i mieć własne pieniądze. Musi pracować, a nie bawić się w uzależnianie od kogokolwiek, tylko pracować i sama dbać o swoje rzeczy - dodała dziennikarka.

Widać, że obie panie mają wyjątkową, silną relację i darzą się ogromną miłością. Zobaczcie ich wspólne zdjęcie!

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Robert EL Gendy Q&A

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl