Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Wojewódzki wiózł gwiazdora TVN po imprezie i wpadł w poślizg! Na pasie mieli drzewa

Wiktoria Zając
Wiktoria Zając
AKPA/Podlewski, Piętka Mieszko
Grzegorz Kajdanowicz raczej unika wypowiadania się na tematy prywatne. Tym razem jednak zrobił wyjątek - w podcaście "WojewódzkiKędzierski" opowiedział o kulisach swojego rozwodu. Kajdanowicz przywołał również historię, w której uczestniczył Kuba Wojewódzki. Samochód, którym jechali, wpadł w poślizg - jak mówił dziennikarz, mało brakowało, a doszłoby do tragedii! Poznajcie szczegóły.

Grzegorz Kajdanowicz to dziennikarz, który od lat związany jest ze stacją TVN. Mężczyzna jest jedną z gwiazd "Faktów". Prywatnie był on związany z Karoliną Kajdanowicz, z którą doczekał się dwóch synów, Kajetana i Karola. Kilka lat temu para rozwiodła się, co zaskoczyło opinię publiczną.

Grzegorz Kajdanowicz raczej unika wypowiadania się na tematy prywatne, dlatego dotychczas nie mówił o kulisach rozstania z Karoliną Kajdanowicz. Po raz pierwszy otworzył się na ten temat w podcaście Kuby Wojewódzkiego i Piotra Kędzierskiego. Dziennikarz poruszył temat przyczyny swojego rozwodu oraz przywołał jedno ze wspomnień z udziałem samozwańczego króla TVN-u. Z jego opisu wynika, że niewiele brakowało, a doszłoby do tragedii!

Grzegorz Kajdanowicz opowiedział o przyczynach rozwodu. Zaskakujące wyznanie dziennikarza

Grzegorz Kajdanowicz odniósł się do tematu swojego rozwodu w podcaście "WojewódzkiKędzierski". Otworzył się na temat powodów rozstania z Karoliną Kajdanowicz. Wymienił wśród nich swoją pracę, a także charakter.

- Po tych latach [...] to małżeństwo się rozpadło, ale nie dlatego, że ja dużo pracowałem. Oczywiście, że to nie pomagało, bo kiedy dzieci były małe, to ja bardzo dużo wyjeżdżałem, ciągle mnie nie było. Pracowałem w weekendy, w święta. [...] Natomiast bardziej jest to kwestia osobowości. [...] Nie jestem najłatwiejszym człowiekiem - tłumaczył Kubie Wojewódzkiemu i Piotrowi Kędzierskiemu.

Gwiazdor "Faktów" wrócił pamięcią także do wydarzenia z udziałem Kuby Wojewódzkiego, z którym zna się także prywatnie ze względu na znajomość "króla TVN-u" z jego żoną, Karoliną Kajdanowicz, oraz ich współpracę. Grzegorz Kajdanowicz opisał tę historię w następujący sposób:

- Wychodzimy z dziewczynami. Kuba miał jeepa i myśmy siedzieli z tyłu, a to była zima, ślisko było. Nie wiem, czy on nie umiał jeszcze wtedy jeździć, czy przeholował. Jechaliśmy Żwirki i Wigury, bo nas odwoził do domu, i wpadł w poślizg i wpadł na pas zieleni, gdzie były drzewa. Na szczęście nic się nie stało. [...] Jak byśmy uderzyli w drzewo, to byśmy tu nie siedzieli.

ZOBACZ TEŻ: Jak zginął mąż Anny Dymnej? Śmierć Wiesława Dymnego do dziś pozostaje tajemnicą, a szczegóły mrożą krew w żyłach

Okazuje się jednak, że Wojewódzki zapamiętał całe zdarzenie nieco inaczej.

- Siedzisz z tyłu i mówisz: "To jest fajne auto, w takich warunkach świetnie się czuję". Ja na to mówię: "Pokażę ci, co ono potrafi", i zawróciłem. [...] To było świadome - opisywał.

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

od 7 lat
Wideo

echodnia Drugi dzień na planie Ojca Mateusza

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Komentarze

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na shownews.pl shownews.pl