MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Krzysztof Rutkowski nie wiedział, że ma syna?! "Przychodzi po sześciu latach kobieta i mówi: 'MAMY DZIECIAKA'"

Paweł Kaczmarek
Paweł Kaczmarek
Druga część afery Krzysztofa Rutkowskiego i Nataszy Zych. Byli kochankowie nie mogą zgodzić się co do podstawowych kwestii. Po czyjej stronie leży prawda?
Druga część afery Krzysztofa Rutkowskiego i Nataszy Zych. Byli kochankowie nie mogą zgodzić się co do podstawowych kwestii. Po czyjej stronie leży prawda? fot. AKPA/ fot. archiwum prywatne
Krzysztof Rutkowski ma nieślubnego syna, do matki którego dotarł serwis Shownews.pl. W drugiej części materiału opisującego rozmowy z Krzysztofem Rutkowskim i Nataszą Zych przybliżamy skomplikowaną historię byłych kochanków, wątek sądowych badań DNA i walki o uznanie ojcostwa. Jedna skomplikowana historia, dwie skrajnie odmienne perspektywy. Po czyjej stronie leży prawda? Przeczytajcie ciąg dalszy na Shownews.pl.

Przedstawiamy drugą część zapisu naszych wywiadów z Krzysztofem Rutkowskim i matką jego starszego syna, Nataszą Zych. W poprzednim artykule przytoczyliśmy wypowiedzi byłych kochanków dotyczące problemów z ustaleniem wysokości alimentów w obliczu urządzonej z wielkim przepychem imprezy komunijnej Krzysztofa Juniora. Szalenie istotnym fragmentem całej tej układanki zdaje się być moment, w którym detektyw Rutkowski w ogóle dowiedział się o tym, że spłodził z Nataszą Zych syna. Niestety obie strony zapamiętały w tej kwestii skrajnie odmienne wersje wydarzeń...

W rozmowie z ShowNewsem Krzysztof Rutkowski potwierdził, że nie czuje się związany więzią emocjonalną ze swoim starszym synem, już 15-letnim Aleksandrem. Jako przyczynę takiego stanu rzeczy podaje fakt, że o tym, że Natasza była z nim w ogóle w ciąży, miał się dowiedzieć dopiero, gdy chłopiec miał już sześć lat.

Ja nie czuję się odpowiedzialny. Pani przyszła do mnie po 6 latach, kiedy dziecko się urodziło, ponieważ wprowadziła w błąd swojego byłego partnera, że dziecko jest jego. Pan G., z tego co mi przekazywała jego rodzina i domniemany ojciec Aleksandra, przeprowadził badania DNA i okazało się, że dziecko nie jest jego. Chybił trafił padło na mnie. Jaką ja mam mieć relację z chłopakiem, który miał ojca, który go wychowywał? Ta kobieta nie rozmawia. Ta kobieta tylko pisze SMS-y. Ja chciałem się z nią spotkać, porozmawiać, pomóc jej. Nie da się, bo ona tylko potrafi żądać.

Rutkowski utrzymuje, że podczas jego kontaktów z Nataszą Zych kobieta była w stałym związku. Stąd powstać miało zamieszanie co do kwestii ojcostwa. Partner kobiety miał, zdaniem detektywa, dowiedzieć się o tym, że nie jest biologicznym ojcem, dopiero po paru latach.

Skąd ja mogłem wiedzieć, że jestem ojcem, skoro była w związku z innym mężczyzną? Spotykaliśmy się. Potem była przerwa całkowita i po 6 latach ona się pojawia. Skoro ona wiedziała, że ja jestem ojcem, to dlaczego oszukiwała swojego partnera? (...) Przychodzi do Pana po 6 latach kobieta, którą kiedyś Pan spotkał, i mówi: "Mamy dzieciaka". Przez 6 lat wprowadza w błąd swojego partnera. Facet widział, że coś jest nie tak. Docierały do niego sygnały, że to nie jest jego dziecko. Poszedł na badania, okazało się, że nie jest ojcem.

Sprawa była na tyle poważna, że były partner Nataszy Zych miał ponoć plan samemu skontaktować się z mediami, aby opowiedzieć o swojej historii.

Pan G. w końcu nawiązał ze mną nawiązał kontakt, tak jak i jego matka. Chcieli sprawę kierować przeciwko Nataszy od Jaworowicz, wyzywając ją od oszustek i najgorszych. Proponowali mi spotkanie, niemniej jednak ja nie byłem zainteresowany rozmową z nimi, bo nie widziałem takiego sensu - mówi w rozmowie z ShowNewsem Krzysztof Rutkowski.

Przypomnijmy, że gdy tylko badania potwierdziły ojcostwo Rutkowskiego, ten zaczął regularnie łożyć na potrzeby chłopaka. Ze swoich obowiązków wywiązuje się po dziś dzień, z własnej woli dodając od siebie 12 tysięcy złotych w skali roku, co łącznie daje 3 tysiące złotych w perspektywie miesiąca.

Gdy zostało uznane, że dziecko jest moje, zachowałem się jak człowiek, płacę alimenty nie spóźniam się jednego dnia.

Natasza Zych twierdzi z kolei, że Rutkowski wiedział o synu. Oskarża go, że nie chciał mieć z nią nic do czynienia

Zgoła inaczej okoliczności powołania do życia swego najstarszego syna wspomina pani Natasza. Kobieta utrzymuje, że Rutkowski od samego początku był świadomy tego, że dziecko jest jego.

W momencie, w którym ja się dowiedziałam, że jestem w ciąży, ja Rutkowskiego zostawiłam. Ja pomieszkiwałam w tym jego domu. Pamiętajmy, że on się trochę zmienił. On teraz wyszedł do ludzi, w ogóle jest zupełnie innym człowiekiem niż wtedy. Ale wówczas rolety antywłamaniowe były opuszczone w dzień, bo mu "łeb odstrzelą", bo ktoś "wyjdzie i mu coś zrobi". Takimi tekstami rzucał. (...) Jak ja się dowiedziałam, że jestem w ciąży, to się definitywnie od niego odcięłam. To była kwestia bezpieczeństwa. (...) Wybrałam po prostu bezpieczeństwo swoje i dziecka.

Kilkukrotnie nasz redaktor pytał, w którym momencie Krzysztof Rutkowski - zdaniem Nataszy Zych - dowiedział się o swoim ojcostwie. Za każdym razem padała taka sama odpowiedź.

O tym, że będzie ojcem, poinformowałam Rutkowskiego pod koniec ciąży. On to olał. Najzwyczajniej na świecie. Wówczas odezwał się do mnie chłopak, z którym się spotykałam przed Rutkowskim. Ten chłopak był tak we mnie śmiertelnie zakochany. On uznał mojego syna ze swojego. Uznał dobrowolnie. Dobrowolnie podjął się tego zadania. No to człowiek myślał, że to właściwie nie ma znaczenia, że jeżeli masz kogoś kochającego koło siebie, kto chce ciebie, akceptuje twoje dziecko, no to tylko się cieszyć. (...) Ten związek trzeba było jednak w końcu przerwać. Przerwaliśmy to w sposób taki, że wniosłam poprzez prokuraturę o uznanie bezskuteczności ojcostwa. Wówczas robi się badania DNA. Badania DNA wykluczyły ojcostwo tamtego partnera i sąd uznał bezskuteczność tego ojcostwa. Na tej podstawie dopiero mogłam złożyć wniosek, pozew do sądu o uznanie ojcostwa Rutkowskiego.

Według Nataszy Zych potrzebne były aż trzy próby podejścia do badań, aby udało się pobrać od Rutkowskiego niezbędny materiał genetyczny.

W lipcu 2015 ja składam ten pozew o uznanie ojcostwa, a wyrok zapadł dopiero w 2017. 6 kwietnia, dokładnie w urodziny Rutkowskiego, odbyły się badania DNA. To było trzecie podejście do badań DNA. Na pierwsze się nie stawił, z drugich uciekł. Był niemiły. On się darł, on się po prostu darł, on Olusia przestraszył. Ja wówczas napisałam taką obszerną skargę do sądu na niego, na jego zachowanie. Wniosłam o, że jeżeli się nie stawi na trzeci termin, to wnoszę nakaz doprowadzenia go w kajdankach w asyście policji. Po prostu miałam dosyć tego jego zachowania.

Matka Aleksandra parokrotnie podkreśliła w rozmowie z ShowNewsem, że jeszcze gdy jej syn był noworodkiem, liczyła na to, że uda jej się zapewnić mu stały kontakt z ojcem.

W momencie, w którym Oluś był malutki, ja się z [Rutkowskim] skontaktowałam. Powiedziałam, że musimy porozmawiać. Tamten mój partner uznał Olka, ale ja czułam ogromny dyskomfort. Czułam w sobie, że no to nie powinno tak być i skontaktowałam się z Rutkowskim. To był 2009 rok, listopad. Powiedziałam mu, że musimy się spotkać, że urodziłam Alexandra, że mamy syna i że chcę się z nim spotkać. Powiedział, że się spotkamy, że on się do mnie odezwie. Do dzisiaj się w tej sprawie się nie odezwał. Gdybym później nie złożyła pozwu, to pewnie dalej byłaby cisza.

Zapytana o to, co nią motywowało przy podjęciu próby kontaktu z detektywem, mimo że spotykała się wówczas z innym mężczyzną, Zych powołuje się na dobro dziecka.

Chciałam, żeby na wypadek, gdy moje dziecko za 15-20 lat zapyta mnie o swojego ojca, to będę mu mogła udzielić odpowiedzi ze spokojnym sumieniem. Teraz tak mogę powiedzieć - ja chciałam nawiązać ten kontakt. To on niczego z tym nie zrobił. Ja mam czyste sumienie - kwituje Natasza Zych.

Afera Krzysztofa Rutkowskiego jednak z happy endem?

Na krótko przed publikacją naszych artykułów do redakcji dotarła informacja, że biologiczni rodzice Aleksandra podjęli próbę uzgodnienia terminu spotkania, na którym mogliby w cztery oczy przedyskutować kwestie finansowe dotyczące ich syna. Niestety, z tego, co nam wiadomo, jak do tej pory planu nie udało się zrealizować.

Jeżeli do rozmowy oczywiście dojdzie, to temat zostanie całkowicie załatwiony, a media nie będą musiały pośredniczyć w naszym kontakcie. Zawsze odbierałem od niej telefon i reagowałem na wszystkie prośby - twierdzi w rozmowie z ShowNewsem Rutkowski.

Natasza Zych, niegdysiejsza kochanka Krzysztofa Rutkowskiego zabrała głos. Dziś domaga się, aby łożył na jej syna tyle samo, co na obsypywanego drogocennymi prezentami Krzysztofa Juniora. Słynny detektyw już odpowiedział!

Krzysztof Rutkowski ma nieślubnego syna. Matka 15-latka chce...

Powiedz nam, co o tym myślisz i zostaw komentarz. Szanujemy każde zdanie i zachęcamy do dyskusji. Pamiętaj tylko, żeby nikogo nie obrażać!

Jesteśmy na Google News. Dołącz do nas i śledź ShowNews.pl codziennie. Obserwuj ShowNews.pl

Polub ShowNews.pl na Facebooku i bądź na bieżąco z najnowszymi plotkami ze świata show-biznesu!

emisja bez ograniczeń wiekowych

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wideo

Komentarze 10

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze!
Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

N
NNNN
4 czerwca, 18:32, Bogna:

Krzywdę robi dziecku mamuśka. Ośmiesza chłopaka i siebie przed całą Polską.

MATKA SZUKA SENSACJI I DUŻEJ KASY , ZWYKŁE ZERO CWANE

N
NNNN
Przedstawiamy drugą część zapisu naszych wywiadów z Krzysztofem Rutkowskim i matką jego starszego syna, Nataszą Zych. W poprzednim artykule przytoczyliśmy wypowiedzi byłych kochanków dotyczące problemów z ustaleniem wysokości alimentów w obliczu urządzonej z wielkim przepychem imprezy komunijnej Krzysztofa Juniora. Szalenie istotnym fragmentem całej tej układanki zdaje się być moment, w którym detektyw Rutkowski w ogóle dowiedział się o tym, że spłodził z Nataszą Zych syna. Niestety obie strony zapamiętały w tej kwestii skrajnie odmienne wersje wydarzeń...

Rutkowski ma nieślubnego syna. Dotarliśmy do jego matki. Oskarżeniom nie ma końca

Rutkowski ma nieślubnego syna. Dotarliśmy do jego matki. Oskarżeniom nie ma końca

Jak widać, filmy z wystawnego świętowania komunii świętej Krzysztofa Rutkowskiego Juniora oburzyły nie tylko osoby postronne, ale też i rodzeństwo chłopca, o którym do tej pory niewiele było wiadomo.…

Paweł Kaczmarek

Paweł Kaczmarek

W rozmowie z ShowNewsem Krzysztof Rutkowski potwierdził, że nie czuje się związany więzią emocjonalną ze swoim starszym synem, już 15-letnim Aleksandrem. Jako przyczynę takiego stanu rzeczy podaje fakt, że o tym, że Natasza była z nim w ogóle w ciąży, miał się dowiedzieć dopiero, gdy chłopiec miał już sześć lat.

Ja nie czuję się odpowiedzialny. Pani przyszła do mnie po 6 latach, kiedy dziecko się urodziło, ponieważ JAKAŚ MOŻE CWANA LASKA
I
Iza
Koszmarnie napisany artykuł, jakby dziecko pisało. Np. Rutkowski płaci na dziecko 12 tys zł rocznie czyli 3 tys w skali miesiąca?🤔
E
Ewka
Teraz jak Rutkowskiemu się układa z żona to nagle kochana się odzywa i chce zniszczyć jego małżeństwo i zrobić mętlik w głowie synkowi czemu to robi skoro przez 6 lat było jej dobrze i był spokój a teraz takie zamieszanie na cało polskie media by była w centrum zainteresowania to trochę nie fer z jej strony skoro potrzebowała pieniędzy mogła dyskretnie odezwać się do Rutkowskiego a nie przez media a o dziecku pomyślała przez chwile 6 lat dziecko chowany z innym ojcem a teraz chce zrobić by miał drugiego ojca po co krzywdzić dziecko to złe wpłynie na jego psychikie
W
Wiedźma
Powiedział do mediów głośno, że nie ma więzi z synem i nie zmusi się by go kochać.Co musiał czuć ten chłopiec w tym momencie? On jest na tyle duży że wszystko rozumie. Rutkowski niczym nie różni się od Rzeźniczaka tak jak jego żona od Pauliny. Nie pozwalała na jego spotkania z synem. I to ma być pani psycholog? Wcale się nie dziwię że Natasza zrobiła aferę, w końcu jak czuł się jej syn widząc co jego przyrodni brat dostaje od ojca. On nie dostał nic oprócz alimentów i potwornych słów.
D
Dorota
4 czerwca, 9:41, Bob:

Poprostu ma w nosie starszego syna i to pokazuje jakim jest człowiekiem tak naprawdę.

Gość w porządku skoro zaczął łożyć na dziecko i nie sprawia problemów to matka robi problem

B
Bogna
Krzywdę robi dziecku mamuśka. Ośmiesza chłopaka i siebie przed całą Polską.
J
Jaaaa
Dla mie oboje rodzice oderwani od rzeczywistości.
G
Goha
Jeżeli to jego syn to fakt same pieniądze nie wystarczą, powinien wywiązać się z roli ojca i mieć z nim kontakt. Jeśli chodzi o matkę dziecka dziwna sprawa. Mogła załatwić to bez mediów dla dobra dziecka , ale raczej zależy jej na kasie i sławie.
B
Bob
Poprostu ma w nosie starszego syna i to pokazuje jakim jest człowiekiem tak naprawdę.
Wróć na shownews.pl shownews.pl